Android One – optymalny i zawsze aktualny

Jeżeli chcesz mieć telefon bez niepotrzebnych aplikacji i z zawsze aktualnym systemem, to zainteresuj się urządzeniami z rodziny Android One.

Telefon – rzecz niezbędna

Telefon komórkowy to obecnie już nie gadżet, a urządzenie niezbędne do normalnego funkcjonowania w cywilizowanym świecie. Dawno minęły czasy, kiedy komórkę wymieniało się raz na dwa lata przy okazji przedłużania umowy z operatorem. Obecnie rynek bardzo się rozrósł, a ceny spadły na tyle, że sprzęt wymieniamy nawet, co kilka miesięcy.

W 2017 roku, po wcześniejszej przygodzie z dwoma telefonami Huawei, przyszła pora na zmianę obozu. W domu miałem wtedy kilka gadżetów od Xiaomi. Stwierdziłem, że spróbuję również szczęścia z telefonem. W tym czasie i w kwocie, którą dysponowałem, absolutnym kilerem z tej stajni był model Mi A1 należący do rodziny Android One.

Pierwsze spotkanie z Android One

Wtedy też pierwszy raz spotkałem się czystym system Android, w którym zakochałem się od pierwszych dni użytkowania. Do tego stopnia, że pozostałem z nim przez kolejne dwa lata w modelach Mi A2 Lite i Mi A2. Niestety następca serii z 2019 roku, czyli Mi A3, nie był już tak udaną konstrukcją. Natomiast sprzęty innych producentów z rodziny Android One były albo za drogie albo miały za słabe parametry. Dlatego kupiłem w końcu telefon Mi 9 Lite z nakładką MIUI 11.

Chciałbym zaznaczyć, że sam telefon jest rewelacyjny i jestem bardzo zadowolony z dokonanego wyboru. Ale niestety tego samego nie mogę powiedzieć o moich odczuciach po miesiącu korzystania ze zmodyfikowanego systemu Android.

Na rynku niepodzielnie króluje Android

Ale najpierw kilka słów wprowadzenia. Jeżeli chodzi o rynek telefonów komórkowych, obecnie możemy mówić o dwóch systemach operacyjnych. iOS znajdziemy oczywiście wyłącznie na urządzeniach z logiem jabłka. Na pozostałych niepodzielnie króluje Android. A że jest to otwarta platforma, producenci telefonów wprowadzają do niego własne modyfikacje, które nazywamy nakładkami. Zmiany polegają np. na dodaniu aplikacji, zmianie układu menu czy kolorystki, czasami na wprowadzeniu nowych funkcji.

Android One – tylko niezbędne i zawsze aktualne aplikacje

W 2014 roku Google rozpoczęło program partnerski o nazwie Android One. Jego uczestnicy implementują na swoich urządzeniach czystego Androida. Dzięki dobrej optymalizacji oprogramowanie działa płynnie nawet na słabszych konfiguracjach sprzętowych. Dlatego w początkowej fazie Android One był instalowany na telefonach z niskiej półki cenowej, które trafiały na rozwijające się rynki. Czysty Android zyskał z czasem na tyle dużą popularność, że zadomowił się również na średniakach w pozostałych krajach.

Oprócz płynności działania, za Androidem One przemawia również 2 letnie wsparcie Google w kwestii aktualizacji i poprawek systemu. Jest to o tyle ważne, że nowe dystrybucje nie pojawiają się zbyt szybko. Nigdy nie mamy też pewności czy nasz model dostanie aktualizację, ponieważ decyduje o tym producent. Przykładem niech będzie sytuacja z grudnia 2017 roku. Jak bardzo się zdziwiłem, kiedy zielony robocik na moim Xiaomi Mi A1 otrzymał awans do wersji 8, a flagowy wtedy Samsung S8 kolegi pracował nadal na Androidzie 7.0.

Producenci instalują za dużo spamu w swoich nakładkach

Na telefonach z serii Android One znajdziecie tylko niezbędne aplikacje plus pakiet usług od Google. Dlatego po przesiadce na nakładkę MIUI 11 największym problemem była ilość preinstalowanych programów. Bo powiedzcie, kiedy ostatnio używaliście aplikacji typu dyktafon, kompas, radio fm czy nagrywanie ekranu? Poza tym, każdy z nas ma swoją faworyzowaną przeglądarkę internetową, odtwarzacz wideo czy menadżer plików w sklepie Google Play. W takiej sytuacji dochodzi do zdublowania programów, ponieważ tych systemowych oczywiście nie można odinstalować.

No i w końcu reklamy w aplikacjach, które przelały czarę goryczy. Rozumiem, jeżeli kupiłbym jakiegoś noname’a albo otrzymał za darmo urządzenie do testów. Ale w pełnowartościowym produkcie renomowanej marki, takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. A jednak mają. Przeglądasz dokumenty w menadżerze plików, a tam okienko z reklamą samochodów Toyoty. Wchodzisz w galerię zdjęć, a telefon proponuje jakiś suplement diety. A kiedy uruchamiasz panel sterowania, firma ubezpieczeniowa składa Ci ofertę nie do odrzucenia. Co prawda, jak dobrze zagłębimy się w ustawienia, znajdziemy opcję wyłączenia reklam, ale mimo wszystko niesmak pozostaje.

Microsoft Launcher – zoptymalizuj ekran główny swojego telefonu

Na dystrybucji Androida od Xiaomi wytrzymałem niecałe dwa tygodnie. Najpierw doinstalowałem znane i przetestowane oprogramowanie od Google (Chrome, Files By Google, Kalendarz, Kalkulator, Zdjęcia). Ale w samej nakładce bardzo brakowało mi tzw. szuflady, gdzie schowane są wszystkie aplikacje. Bez tej funkcji wszystko widoczne jest na ekranie głównym. Próbowałem obejść ten problem grupując aplikacje według kategorii i umieszczając w odrębnych katalogach. Ostatecznie na moim telefonie pojawił się Microsoft Launcher do zarządzania ekranem głównym. Pozwolił mi zoptymalizować położenie wszystkich aplikacji oraz zmienił wygląd całej nakładki, dzięki czemu Mi 9 Lite stał się używalny.

Podsumowując, jeżeli dobrze odnajdujesz się w ekosystemie Google, lubisz minimalizm, jesteś świadom jakich aplikacji potrzebujesz do codziennej pracy i chcesz mieć zawsze aktualny system, to Android One będzie dla Ciebie idealny. Natomiast jeśli zaraz po uruchomieniu chcesz mieć w pełni skonfigurowany telefon, ale kosztem zaśmieconego oprogramowania, wybierz którąś z wersji Androida przygotowaną przez producentów.

Udostępnij
Dariusz Brzóska
Dariusz Brzóska

Z zawodu handlowiec z prawie 15-letnim doświadczeniem. Sercem zawsze w branży IT. Po godzinach prowadzę bloga o smart home, kanał youtube z animowanymi statystykami oraz projektuję strony internetowe. W wieku 40 lat podjąłem ryzyko i spełniam się zawodowo jako marketer.