Bezdotykowy dozownik do mydła Xiaomi

Szczególnie obecnie, gdy utrzymanie rąk w czystości jest tak ważne, warto zwrócić uwagę na bezdotykowy dozownik do mydła Xiaomi.

Gadżet od Xiaomi w służbie czystości

Dawno nie było na blogu wzmianki o jakimś gadżecie. Tym razem nie będzie to nic z kategorii smart, co więcej, nie będzie to nawet urządzenie elektroniczne. Dzisiaj chciałbym Wam opisać bezdotykowy dozownik do mydła Xiaomi. Nie jest to może najbardziej seksowny sprzęt do recenzowania, ale jest za to mega praktyczny. A że sygnowany jest logiem Mija, możecie mieć pewność, że jest solidnie wykonany i ultraszybko dozuje mydło.

Wykonanie

Jak w przypadku wszystkich produktów od Xiaomi, produkt jest minimalistyczny i wygląda świetnie. Na pewno będzie pasował do każdej łazienki. Górna część, w której znajduje się mechanizm spieniający, wykonana jest z białego plastiku, natomiast pojemnik na mydło wykonany jest z przezroczystego tworzywa sztucznego. Na szczycie dozownika znajduje się dotykowy przycisk z podświetlanym logiem Mija. Kolor diody zmienia się na biały w momencie włączenia urządzenia oraz przy każdym dozowaniu. Natomiast kolorem pomarańczowym świeci przy wyłączeniu, w ten sposób sygnalizuje również wyczerpanie się baterii.

Zasilanie

Jak jesteśmy już przy zasilaniu, urządzenie potrzebuje do działania 4 baterii AA (duże paluszki). Producent twierdzi, że na takim komplecie dozownik wytrzyma nawet 9 miesięcy. Oczywiście jest to zależne od częstotliwości używania. Mój egzemplarz stoi w łazience od początku stycznia i mimo bardzo intensywnego użytkowania przez ostatnie dwa miesiące, związanego z pandemią koronawirusa, cały czas działa na tym samym zestawie akumulatorów. Co prawda od 3 tygodni sygnalizuje wyczerpanie, ale nadal pozwala na mycie rąk.

Jak uzupełniać bezdotykowy dozownik do mydła Xiaomi

Pojemnik na mydło ma pojemność 320 ml i jest przezroczysty, dzięki czemu dokładnie widać poziom napełnienia. Jest zamknięty na stałe, więc teoretycznie jest jednorazowy, bo zamysł firmy Xiaomi był taki, żeby urządzenie pracowało tylko na oryginalnym płynie myjącym. Ale oczywiście na wszystko znajdzie się sposób.

Istnieją dwie możliwości uzupełnienia pojemnika. Po pierwsze małą strzykawką, ale jest proces żmudny i długo trwa. Zdecydowanie polecam drugie rozwiązanie. Przy odrobinie wyczucia, podważając w kilku miejscach, można zdjąć górną nakrętkę i wlać mydło do pojemnika.

Jeżeli chodzi o uzupełnianie, można wykorzystać zwykłe mydło w płynie i zmieszać je z wodą. W internecie znaleźć można różne proporcje, najbardziej popularna mówi o stosunku 1/3 mydła i 2/3 wody. U mnie bardziej sprawdza się 50/50, ale wszystko zależy od gęstości używanego mydła. Po prostu trzeba poeksperymentować i zrobić mieszankę na tyle gęstą, żeby zachowała swoje właściwości myjące, a urządzenie dało radę zaciągnąć płyn i go spienić. Generalnie uważam, że najlepszym rozwiązaniem, jest jednak kupić gotowe mydło piankowe.

Wnioski po 4 miesiącach użytkowania

A jak cały ten zestaw działa i jak sprawdza się w codziennym użytkowaniu? Rewelacyjnie. Zintegrowany w dozowniku silnik elektryczny, pracuje prawie bezgłośnie. Urządzenie posiada wbudowany czujnik ruchu. W momencie zbiżenia dłoni do podajnika, mechanizm pompy automatycznie dozuje odpowiednią ilość pianki. A wszystko to dzieje się dosłownie w ciągu mgnienia oka, bez dotykania żaddnych elementów.

Biorąc pod uwagę powyższe, gorąco zachęcam do porzucenia klasycznych dozowników z pompką, które często się zacinają i ulegają zabrudzeniu. Wbrew pozorom automat jest również bardzo ekonomiczny, ponieważ specjalny mechanizm spieniający powoduje, że płyn wychodzi w postaci piany, w rezultacie zużywa się go mniej niż przy myciu tradycyjnym mydłem.

Myślę, że warto zainteresować się produktem od Xiaomi, szczególnie że częste mycie rąk jest obecnie tak ważne. A w związku z tym, że nie zanosi się na szybkie wynalezienie szczepionki na Covid-19, będzie to gadżet bardzo przydatny w nadchodzących miesiącach.

Udostępnij
Dariusz Brzóska
Dariusz Brzóska

Z zawodu handlowiec z prawie 15-letnim doświadczeniem. Sercem zawsze w branży IT. Po godzinach prowadzę bloga o smart home, kanał youtube z animowanymi statystykami oraz projektuję strony internetowe. W wieku 40 lat podjąłem ryzyko i spełniam się zawodowo jako marketer.