Innowacyjne podświetlenie ambilight do telewizora

Podświetlenie ambilight do telewizora to świetny sposób, żeby uatrakcyjnić seanse filmowe i uchronić wzrok przed zmęczeniem. DreamColor firmy Goovee to najlepszy gadżet tego typu.

Technologia ambilight – za i przeciw

Wprowadzone przez Philipsa podświetlenie ambilight, które za pomocą kolorowych diod LED na obudowie telewizora odzwierciedla to, co dzieje się aktualnie na ekranie, ma wielu zwolenników. Przeciwnicy natomiast twierdzą, że jest to tylko wyciąganie dodatkowych pieniędzy, a efektu nie widać. Rzeczywiście telewizory z tej serii są droższe, szczególnie z podświetleniem trzy strefowym (lewa i prawa oraz górna krawędź). A efekt jak najbardziej jest widoczny, ale muszą być spełnione minimum dwa warunki. Telewizor musi stać lub wisieć blisko ściany na której będą odbijały się światła, a w pomieszczeniu nie może być zbyt jasno.

Ja zdecydowanie należę do grona zwolenników takiego podświetlenia. Po pierwsze, przy nocnym oglądaniu telewizji zaleca się włączyć dodatkowe punkty świetlne, żeby ekran telewizora nas nie oślepiał i nie męczył wzroku. Po drugie, dzięki technologii ambilight mamy wrażenie większej przekątnej ekranu, ponieważ podświetlenie jest swego rodzaju przedłużeniem tego, co dzieje się na ekranie. Po trzecie, ale to już rzecz gustu, takie podświetlenie po prostu ładnie wygląda i może nadać pomieszczeniu klimatu.

Podświetlenie ambilight Govee DreamColor - Tryb Muzyki (energic)

Dostępne alternatywy dla technologii ambilight

Obecnie na rynku najpopularniejsze są dwa alternatywne rozwiązania dla technologii Philipsa. Pierwsze, to niedrogie taśmy LED z pilotem do sterowania kolorami, które można kupić już od 50 zł. Moim zdaniem takie urządzenia nie spełniają podstawowego kryterium ambilighta, ponieważ nie zapewniają podświetlenia aktywnego. Kolory możemy ustawić „na sztywno”, ewentualnie wymusić cykliczną zmianę. Nijak ma się to do tego, co dzieje się aktualnie na ekranie naszego telewizora.

Drugie rozwiązanie, to przystawki przechwytujące obraz ze źródeł zewnętrznych podłączonych do telewizora za pomocą złącza HDMI. W tym przypadku efekt jest bardzo dobry, a to za sprawą oprogramowania, które odczytuje kolor każdego piksela i za sprawą specjalnego algorytmu przesyła właściwy sygnał do taśmy LED. Takie oświetlenie wygląda czasami nawet lepiej niż w pierwowzorze, a to z racji jaśniejszych diod oraz odpowiednio dobranej długości taśmy do przekątnej, dzięki czemu można ją umieścić na wszystkich krawędziach telewizora.

Za tak dobre efekty trzeba zapłacić, i to słono. Ceny zaczynają się od 800 zł, a w przeważającej części koszt takiego urządzenia to ponad 1000 zł. A nie jest to urządzenie bez wad. Przechwytywanie obrazu przez złącze HDMI eliminuje np. kablówkę podłączoną przez wbudowany dekoder DVB-C. Dla niektórych najgorsze może być jednak to, że oprogramowanie nie jest w stanie odczytać obrazu z zabezpieczeniem DRM, czyli np. YouTube i Netflix. Więc przynajmniej połowę materiału, jak nie więcej, oglądamy bez efektu ambilight.

Podświetlenie ambilight Govee DreamColor - Tryb Muzyki (energic)

DreamColor to najlepsze podświetlenie ambilight do telewizora za niewygórowaną cenę

Jest trzecie rozwiązanie, które pozwoli cieszyć się aktywnym podświetleniem, niezależnie od tego, co oglądamy na telewizorze. Firma Govee wpadała na genialny pomysł. A gdyby tak obraz z ekranu telewizora przechwytywała kamera, a specjalny algorytm „mówił” diodom na taśmie LED, żeby świeciły kolorem aktualnie wyświetlanym w danej części ekranu.

Pomysł został zrealizowany w postaci zestawu DreamColor, który składa się z taśmy LED, kamerki oraz modułu sterującego. Całość jest mała, zgrabna i montowana w prosty sposób z tyłu telewizora. Na zewnątrz widoczna jest tylko kamerka na małym wysięgniku, która w żaden sposób nie razi w oczy, a u niektórych wzbudza jedynie zainteresowanie.

Podświetlenie ambilight Govee DreamColor - Tryb Muzyki (rhythm)

Prosty i szybki montaż

Instalacja naszego ambilighta nie powinna zająć więcej niż 20 minut. Na potrzeby artykułu nie demontowałem specjalnie i nie zakładałem ponownie zestawu, ale tutaj macie film jak to wygląda w praktyce. Najpierw proponuję przymierzyć wszystkie elementy „na sucho” na położonym telewizorze i rozmieścić je w taki sposób, żeby bez problemu podłączyć do sterownika taśmę LED i kamerkę.

W moim przypadku wewnętrzne krawędzie telewizora były prawie takiej samej długości jak odcinki taśmy, która idealnie wpasowała się w obudowę. Trzeba podkreślić, że producent zadbał o łatwy montaż na rogach. W tych miejscach taśma łączona jest elastycznym przewodem, dzięki czemu nie występuje efekt prężenia i odklejania. Wszystkie elementy przytwierdza się za pomocą taśmy dwustronnej, a całość podłączona jest do prądu zewnętrznym zasilaczem. Zwróćcie uwagę, żeby kamerka umieszczona była idealnie na środku telewizora, bo ma to znaczenie przy konwertowaniu obrazu z ekranu na właściwe kolory podświetlenia.

Podświetlenie ambilight Govee DreamColor - Tryb Muzyki (rhythm)

Aplikacja mobilna pozwala na wiele ustawień

Gdy podłączymy wszystko do telewizora przychodzi czas na konfigurację zestawu w aplikacji mobilnej. Nie będę jej dokładnie opisywać, bo składa się z kilku podstawowych kroków. Trzeba połączyć się z domową siecią WiFi (urządzenie obsługuje wyłącznie częstotliwość 2,4 GHz), dodać z listy właściwe urządzenie i nadać nazwę. Następnie kalibrujemy kamerkę. W tym kroku należy wskazać odpowiednio obrys krawędzi telewizora. To będzie informacja dla algorytmu z jakiego obszaru ma zaczytywać obraz.

Oprogramowanie pozwala ustawić oświetlenie w 4 podstawowych trybach: kolor, muzyka, scena i wideo. Jest również nie rzucająca się w oczy opcja DIY, gdzie sami możemy ustawić wszystkie parametry funkcjonowania urządzenia. Wybieramy kolory, decydujemy o przejściach, określamy czy podświetlenie ma być całkowite czy strefowe oraz jaka ma być szybkość naszego pokazu. W tym trybie możemy wykorzystać cały potencjał, jaki drzemie w urządzeniu i przygotować intrygujące demo.

Podświetlenie ambilight Govee DreamColor - Tryb Wideo

Trzy tryby podświetlenia na każdą okazję

O trzech predefiniowanych trybach zasadniczo niewiele trzeba tłumaczyć, bo robią to na co wskazuje nazwa. W pierwszym podstawowym trybie, diody świecą stałym światłem, a my możemy ustawić kolor i jasność. Tryb muzyczny wykorzystuje wbudowany w urządzeniu mikrofon, który steruje lampkami na podstawie zarejestrowanych odgłosów. I nie mówię tu o odpustowym miganiu czy zmianie następujących po sobie kolorów. Telewizor dosłownie rozbłyskuje, a światło zachowuję jak żywe i wyczuwa każdą zmianę rytmu i natężenia muzyki. Tryb sceny z kolei pozwala na ustawienie kolorystyki w zależności od nastroju czy też sytuacji. Znajdzie się coś odpowiedniego do oglądania filmów oraz romantycznej kolacji.

Podświetlenie ambilight Govee DreamColor - Tryb Wideo

Konkurencja dla systemu ambilight od Philipsa?

Na koniec skupimy się na najważniejszym trybie, który ma symulować działanie systemu Ambilight z telewizorów Philipsa. Nazywa się po prostu wideo. Możemy w nim skonfigurować czułość reakcji na zmiany obrazu oraz sposób świecenia. LED-y mogą podświetlać się w całości na podstawie wiodącego koloru na ekranie lub strefowo, dokładnie odwzorowując to, co jest aktualnie wyświetlane na danym odcinku matrycy. Jaki jest efekt po włączeniu tego trybu? Z jednej strony rewelacyjny, a z drugiej rozczarowujący. Jak to możliwe, że jeden gadżet wyzwala tak skrajne emocje? Mój zachwyt wzbudziły płynnie zmieniające się kolory. Przejścia tonalne między poszczególnymi barwami są delikatne, a ściana za telewizorem potrafi mienić się niczym tęcza.

Podświetlenie ambilight Govee DreamColor - Tryb DIY (fade)

Raczej nie.

Po kilku dniach rozpływania się nad bajkowymi barwami, do głosu zaczęło dochodzić analityczne myślenie. Zamiast koncentrować się tylko na podświetleniu, zacząłem postrzegać ekran telewizora i oświetlenie DreamColor jako całość. Coraz częściej analizowałem, czy np. w lewym dolnym rogu rzeczywiście pojawiło się coś fioletowego? Przecież dżungla jest zielona, więc czemu diody świecą na biało. I skąd się bierze tak często wyświetlana niebieska poświata? Te wszystkie wątpliwości nie pozwalały cieszyć mi się w pełni nowym zakupem. Zacząłem dokładnie sprawdzać sprzęt z firmy Govee. Może kąt pod jakim wisi telewizor coś zmieni, inaczej skonfigurowana aplikacja, albo ponowna instalacja całego zestawu? Nic nie pomogło, ale udało mi się dojść, co jest powodem niedoskonałości DreamColor.

Podświetlenie ambilight Govee DreamColor - Tryb DIY (marquee)

Kilka wad i mankamentów

Żeby można było objąć cały ekran telewizora użyto kamery typu fisheye, która bardzo zniekształca obraz. Na moje oko, zaledwie trochę ponad połowa obszaru jest przechwytywana w sposób pozwalający algorytmowi odczytać właściwie kolory. A najostrzejszy punkt wypada na górze, po środku, czyli pod samą kamerką.

Kolejny mankament wynika z tego, że kamera przechwytuje z ekranu wszystko. Nawet to, co się w nim odbija, czyli różne przedmioty, które znajdują się w pobliżu telewizora, co przekłamuje barwy wysyłane do przetwornika. U mnie np. do kamerki trafia inna barwa niż była pierwotnie wyświetlana, ponieważ telewizor generuję poświatę na szafkach obok. Muszę też wspomnieć, że mój egzemplarz często gubi połączenie z siecią WiFi.

Aplikacja Govee Home - Tryb Muzyki
Aplikacja Govee Home - Tryb Wideo

DreamColor to mimo wszystko świetny sprzęt

Pewnie po tym wszystkim co napisałem myślisz, że odesłałem sprzęt firmy Govee. Nic bardziej mylnego. Próba rozwiązania problemów oraz ponowny research rynku w poszukiwaniu alternatywy, uświadomiły mi, że za cenę 300 zł DreamColor to świetny sprzęt. Za podstawową „statyczną” taśmę LED, gwarantującą odwzorowanie kolorów i jasność na tym samym poziomie trzeba zapłacić przynajmniej 100 zł. Funkcja wykrywania muzyki również daje niesamowite efekty. Ja tego trybu używam najczęściej w trakcie sesji gier ze znajomymi. Na seanse filmowe mam ustawiony tryb wideo z funkcją podświetlenia całej taśmy. Przy najwolniejszym czasie reakcji podświetlenie tworzy przyjemny klimat i chroni wzrok przed zmęczeniem. Ze scen i opcji DIY praktycznie nie korzystam.

Aplikacja Govee Home - Tryb Kolory
Aplikacja Govee Home - Tryb Sceny

OK, Google. Włącz podświetlenie telewizora

Zapomniałem wspomnieć o bardzo istotnej rzeczy, szczególnie dla fanów automatyki domowej i smart gadżetów. DreamColor współpracuje z asystentem Google, więc zmiany kolorów możemy dokonywać za pomocą poleceń głosowych. U mnie taśma za telewizorem jest podpięta do automatycznej rutyny razem z dwiema lampami stojącymi przy kanapie. Razem z budzikiem światło zapala się przygaszone o godzinie 5 rano, po 20 minutach zwiększa jasność do 100%, żeby w końcu wyłączyć się o czasie mojego wyjścia do pracy.

Aplikacja Govee Home - Tryb DIY (wybór przejść między kolorami)
Aplikacja Govee Home - Kalibracja obrazu

Dla kogo jest ten gadżet?

Jaki jest więc mój ostateczny werdykt na temat Govee DreamColor? Jeżeli chcecie mieć podświetlenie telewizora odwzorowujące system ambilight Philipsa to będziecie zawiedzeni. Aby osiągnąć taki efekt musicie mieć przygotowane w portfelu jakieś 1000 zł. A i tak prawdopodobnie nie będzie działał na wszystkich źródłach obrazu.

Ten gadżet jest dla osób, które chcą uatrakcyjnić sobie oglądanie wszelkiego rodzaju materiałów wideo. W razie potrzeby będziecie mogli wprowadzić do pomieszczenia imprezowy klimat. Uchronicie wzrok od zmęczenia. A to wszystko pod głosową kontrolą asystenta od Google.

Jeżeli zdecydujecie się na zakup, a nie chcecie przepłacać za koszty wysyłki, zamówcie Govee DreamColor z niemieckiego magazynu sklepu Amazon.

Udostępnij
Dariusz Brzóska
Dariusz Brzóska

Z zawodu handlowiec z prawie 15-letnim doświadczeniem. Sercem zawsze w branży IT. Po godzinach prowadzę bloga o smart home, kanał youtube z animowanymi statystykami oraz projektuję strony internetowe. W wieku 40 lat podjąłem ryzyko i spełniam się zawodowo jako marketer.